Rejestracja Odzyskaj hasło
Ciekawe wydarzenia
Najnowsze wpisy na forum
Najnowsze artykuły
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

19/04/2018 13:28:33
Jakoś cisza o wyborach nic. Podobno PiS ma mocnego kandydata na wójta.

05/04/2018 00:09:50
Założyć monitoring na tym placyku

03/04/2018 14:17:26
Byłam dziś na placu zabaw obok Kamana. Tragedia! Pełno śmieci, puszek po piwie, karuzela kwiatek połamana, łańcuchy na huśtawce poplątane. Czy to tak trudno uszanować i nie niszczyć!

31/03/2018 13:15:44
Świerze bazie mo ktoś w Olzi by se modz naciąć?

31/03/2018 13:14:39
Pozdrowienia dla wszystkich.

21/03/2018 16:33:43
W końcu słońce świeci!!!

11/03/2018 08:50:52
OSP OLZA 10.03.2018r. Godz. 22.55 Wyjazd alarmowy do pożaru samochodu - Uchylsko. Restauracja Mexico.

03/03/2018 10:21:20
Witam Wszystkich

Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 1,264
Najnowszy użytkownik: tadzioturza
Nawigacja
Artykuły » Okiem malkontenta » Bezdomny z Raciborza - z cyklu "Okiem malkontenta"
Bezdomny z Raciborza - z cyklu "Okiem malkontenta"
Okiem malkontenta

Bezdomny z Raciborza

Nikogo nie trzeba przekonywać co do prawdziwości słów "nic za darmo". Wydawanie pieniędzy rzadko kojarzy się człowiekowi z przyjemnością nawet kiedy zrobi bardzo udany zakup. Zwykle ogranicza się do stwierdzenia - kupiłem tanio - przechodząc do nad tymi słowami do porządku dziennego. Za wszystko trzeba zapłacić w większości bez możliwości targowania.
Bywają jednak drobne wydatki, które warte są wspomnienia z powodu rozrywkowego charakteru. Mandat karny do drobnych wydatków raczej nie należy a całe zdarzenie zaliczyć wypada do czarnego humoru, ale przytoczę zdarzenie.

Nie tak dawno jadąc z górki od kościoła w Zawadzie wtargnąłem (zdaniem policjanta) na drogę główną. Widoczność w obie strony pełna, droga była czysta próbuję się tłumaczyć, a on swoje. Jedyne co utargowałem, to zmianę kwalifikacji czynu z "wtargnięcia" na niezastosowanie się do wymogów znaku B20. Wypisywanie mandatu jak zwykle trwało i trwało. Czy ten wasz minister nie mógłby wam zafundować terminali do płacenia kartą? Nawet handlarka na targowisku już taki posiada - próbowałem zażartować. W Opolskim już ten system testują, a u nas ma być od lutego. Będzie pan mógł wtedy płacić kartą - odgryzł się. Wnuczkę w dziecięcym foteliku i zapiętą pasem zauważył, kiedy go zagadnęła: "Podobno w policji brakuje wam ludzi ...". Wytłumaczył jej rzeczowo, że rzeczywiście nie ma chętnych do tej pracy.

Nie mniej pouczające zdarzenie, dziesięciokrotnie tańsze i bardziej wesołe mieliśmy wczorajszej niedzieli w Raciborzu. Po zaparkowaniu pod Aldikiem przy rondzie Matki Polki (ostatnio przemianowanego na "Niezłomnych") przypętał się jakiś "bezdomny". Ubrany był ciepło i całkiem nieźle. Grzecznie zapytał, czy może o coś zapytać. Pytanie było smutnym wywodem o jego ciężkiej sytuacji życiowej bezdomnego i o tym, jak on to stroni od wszelakich nałogów. Żadnych produktów to on nie potrzebuje (dwie reklamówki miał pełne), zależy mu tylko na pieniądzach. Tu zwrócił się do Zosi, bo jako kobieta może zrozumieć trudną sytuację jego dziewczyny, która krwawi tam, za rogiem, a nie ma na podpaski.

Tu mu się bardziej przyjrzałem. Gęba spod czapki i kaptura kurtki nie wskazywała na "posiadacza" dziewczyny, która jeszcze potrzebuje podpasek. Mamy czas, to skoczymy do Aldika i kupimy mu te podpaski - chciałem go wypunktować. Albo poczekaj, mówię, ty i tak się tu szwendasz, a my idziemy na rynek gdzie na jarmarku rozmienimy pieniądze. Ale on wolałby teraz.
Ostatecznie zamiast prezydenckim powiedzeniem "spieprzaj dziadu", Zosia zatkała mu gębę banknotem. Dostał więcej niż ksiądz do koszyczka. W poczuciu dobrze spełnionego obowiązku udaliśmy się na jarmark.

Po powrocie z rynku "nasz znajomy" oczywiście był na miejscu. Widać to był jego rewir. Stał z dwoma jemu podobnymi kolegami i dziewczyną. Przyjrzałem się. Moim zdaniem o podpaskach zapomniała przed wielką powodzią w Raciborzu. Pociągała z gwinta kartonowego pojemnika po soku. Nawet przy tej słonecznej pogodzie tego dnia wolałbym gorącą herbatę niż zimny sok. Jednak na wolnym powietrzu w miejscu publicznym to jedna z możliwości żeby ugasić pragnienie, a nie podpaść.

Stałem kilka kroków od towarzystwa. Bystre oko "naszego znajomego" upatrzyło kolejną ofiarę w mojej osobie. Zapytał grzecznie, czy może o coś zapytać. Następnie wysłuchałem zgraną śpiewkę o jego ciężkim losie. Zanim dojechał do podpasek przypomniałem mu dość ostro, że już dostał dychę na nie. "I'm sorry", jęknął w zamorskim języku i wrócił do swoich.

Jan Psota
Komentarze
784 #1 dwa pilynta
dnia 27-03-2018 13:22
Mnie przeraża megalomania proboszczy. Patrz budujące ogromne FARY w Gorzycach. Podobnie w Rogowie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Kalendarz
Kwiecień 2018

Nie Pon Wto Śr Czw Pia Sob
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30
Reklama
F.U.H. Mazur Marek

Catering J.K. Łyczko

Z&R Benauer-Zychma

PPUH Kazimierz - tapicerstwo

Zakład Stolarski Wolny

Centrum ogrodnicze Adamczyk - Olza

Pro-Agro-Vet  Jan Skrzypiec


Salon fryzjerski Zuzanna

Benauer - usługi transportowe

Barbarossa Ice&Pizza Team - Gorzyce

Statystyki reklamowe
14,520,431 unikalne wizyty